<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwum Dziennik Studenta</title>
	<atom:link href="http://www.artykulyczasopism.com/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.artykulyczasopism.com</link>
	<description>Archiwalne artykuły</description>
	<lastBuildDate>Tue, 01 Feb 2011 12:24:36 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>82 rocznica zaślubin z morzem w Pucku</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-82-rocznica-zaslubin-z-morzem-w-pucku.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-82-rocznica-zaslubin-z-morzem-w-pucku.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1126</guid>
		<description><![CDATA[W Pucku uroczyście obchodzono wczoraj 82 rocznicę Zaślubin Polski z Morzem. Wzięli w nich udział przedstawiciele duchowieństwa, Marynarki Wojennej, parlamentarzyści, samorządowcy, organizacje społeczne i kombatanckie. - Wizyta generała Józefa Hallera w Pucku 10 lutego 1920 r. i symboliczne zaślubiny to akt historycznego połączenia wybrzeża z ojczyzną, który wciąż tkwi w naszej świadomości &#8211; mówił witając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W Pucku uroczyście obchodzono wczoraj 82 rocznicę Zaślubin Polski z Morzem. Wzięli w nich udział przedstawiciele duchowieństwa, Marynarki Wojennej, parlamentarzyści, samorządowcy, organizacje społeczne i kombatanckie.</p>
<p>- Wizyta generała Józefa Hallera w Pucku 10 lutego 1920 r. i symboliczne zaślubiny to akt historycznego połączenia wybrzeża z ojczyzną, który wciąż tkwi w naszej świadomości &#8211; mówił witając wszystkich na rynku Adam Zażembłowski, burmistrz Pucka. &#8211; My Kaszubi dołożymy wszystkich starań, by tu była Polska.</p>
<p>Wczorajsze uroczystości zainaugurowały kult błogosławionego księdza Władysława Miegonia, uczestnika wydarzeń zaślubinowych sprzed 82 laty, pierwszego kapelana Marynarki wojennej II RP. W puckiej farze doprawiona została msza św. w intencji ojczyzny i ludzi morza. W jej trakcie ks. biskup Zygmunt Pawłowicz poświęcił obraz bł. ks. Miegonia. Do urny na tablicy pamiątkowej włożono ziemię z Samborca, gdzie urodził się wyniesiony na ołtarze duszpasterz.<br />
- To wzór człowieka, który w czasach ciemności, zła, wojny i przemocy był prawdziwym światłem, solą tej ziemi &#8211; mówił o błogosławionym biskup Pawłowicz.</p>
<p>Już tradycyjnie po mszy św. uczestnicy uroczystości przemaszerowali do portu rybackiego. Tu delegacje złożyły wiązanki kwiatów pod historycznym słupkiem upamiętniającym wydarzenia 10 lutego 1920 r.<br />
Liga Morska i rzeczna jak co roku właśnie w Pucku nadała swoje najwyższe odznaczenia &#8211; Pierścienie Hallera.</p>
<p><b>Ks. Władysław Miegoń</b><br />
Urodził się w Samborcu koło Sandomierza w 1892 r. Został wyświęcony na kapłana w 1915 r. Po odzyskaniu niepodległości wstąpił do wojska. Towarzyszył gen. Hallerowi wkraczającemu na Pomorze, został duszpasterzem marynarzy. Za udział w wojnie polsko-bolszewickiej otrzymał krzyż Virtuti Militari. W Gdyni zbudował kościół Marynarki Wojennej. Uczestniczył w 1939 r. w obronie Oksywia i Helu. Po kapitulacji dobrowolnie wybrał niewolę, chcąc być ze swymi żołnierzami. Został zamęczony w obozie koncentracyjnym w Dachau. Wyniesiony na ołtarze przez papieża Jana Pawła II w 1999 r.<br />
Portret ks. Miegonia autorstwa Jana P. Dettlaffa</p>
<p>Autor artykułu: (mid)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-82-rocznica-zaslubin-z-morzem-w-pucku.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>6 lat temu zginął Irek Regliński</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-6-lat-temu-zginal-irek-reglinski.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-6-lat-temu-zginal-irek-reglinski.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1125</guid>
		<description><![CDATA[Sześć lat mija dzisiaj od tragicznej śmierci Irka Reglińskiego. Zginął on, wypadając z kolejki SKM w Gdańsku. Wcześniej był bity przez grupę młodych podpitych ludzi. Sąd uznał ich winę, a potem dwójkę ze skazanych&#8230; wypuścił na wolność. - Czas goi rany. Nieprawda &#8211; mówi Joanna Reglińska, matka Irka. &#8211; Są takie rany, które nigdy się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sześć lat mija dzisiaj od tragicznej śmierci Irka Reglińskiego. Zginął on, wypadając z kolejki SKM w Gdańsku. Wcześniej był bity przez grupę młodych podpitych ludzi. Sąd uznał ich winę, a potem dwójkę ze skazanych&#8230; wypuścił na wolność.</p>
<p>- Czas goi rany. Nieprawda &#8211; mówi Joanna Reglińska, matka Irka. &#8211; Są takie rany, które nigdy się nie zabliźniają. Mój syn zginął bez powodu. I z tym nigdy się nie pogodzę. Nie mogę się też pogodzić z faktem, że sąd wypuścił dwójkę zabójców na wolność&#8230;</p>
<p>11 luty 1996 roku. Wczesnym rankiem 22-letni Irek Regliński, student medycyny, jedzie ze swoją dziewczyną kolejką SKM. Znajduje się w niej także grupa podpitych młodych ludzi, która wraca z dyskoteki. Wśród nich są Ireneusz R., Daniel L., Maciej T. i Anna A. Właśnie ona &#8211; w opinii sądu &#8211; prowokuje całe zajście. W wagonie zaczepia Irka i jego dziewczynę słowami: ,Love story się skończyło!&#8221;. Potem jest jeszcze stek wyzwisk. Irek każe jej odejść. Anna A. idzie do kolegów. Rzuca do nich: ,Chłopak się burzy&#8221;. Wracają do Irka. ,To ten!&#8221; &#8211; wskazuje Anna A. W przedsionku dzielącym wagony napastnicy biją Irka. Anna A. mówi do jego dziewczyny: ,Było się pultać?&#8221;. Ktoś otwiera drzwi od wagonu. Irek traci równowagę albo zostaje wypchnięty z pociągu. Leci na zewnątrz. Razem z nim jeden z napastników. Student ginie na miejscu koło stacji Gdańsk-Przymorze. Jego prześladowca umiera w szpitalu.</p>
<p>Policja zatrzymuje napastników. Zasiadają na ławie oskarżonych, najpierw w Sądzie Wojewódzkim, potem apelacyjnym, następnie okręgowym i znów apelacyjnym. Sprawa od lutego 1996 roku ciągnie się do 5 grudnia zeszłego roku. Dopiero wtedy gdański Sąd Apelacyjny wydaje prawomocny wyrok: Ireneusz R. i Daniel L. po osiem lat więzienia, Maciej T. &#8211; sześć lat, Anna A. &#8211; siedem lat.<br />
Waldemar Płóciennik, sędzia sprawozdawca: Ona wywołała to zdarzenie. Sama wykrzykiwała agresywne słowa zachęty do bicia Reglińskiego. Irek zginął bez powodu. Kary dla sprawców nie są łagodne.<br />
Joanna Reglińska: Zabili Irka, a odpowiadali za pobicie. To nie było pobicie, to było zabójstwo! Ja nie mam pretensji do konkretnych sędziów. Mam żal do całego systemu. To wymiar niesprawiedliwości.</p>
<p>,Kary nie są łagodne&#8221;, ale 5 grudnia, tuż po rozprawie, Maciej T. i Anna A. opuszczają sąd już bez kajdanek. Odsiedzieli bowiem większość swojej kary i nie można przedłużać trwającego od lutego 1996 roku aresztu tymczasowego.<br />
Policjant z eskorty do Anny A.: Młoda, jesteś wolna. Do domu.<br />
Joanna Reglińska: Dobrze, że tego nie widziałam. Nie dałam wtedy rady iść do sądu, a Irek&#8230; On już nie wróci do domu.<br />
Anna A. i Maciej T. teoretycznie mogą wrócić do więzienia, aby odbyć tam pozostałą część kary.<br />
Prokurator X (nie chce podać nazwiska): Wiem, że oboje są jeszcze na wolności. Czy trafią za kratki? Więzienia są przepełnione. Komentować prawomocnego wyroku i decyzji ,apelacji&#8221; o zwolnieniu nie mogę.<br />
Joanna Reglińska: Od Anny A. i Macieja T. oraz pozostałej dwójki nigdy nie usłyszałam słowa ,przepraszam&#8221;. Podobnie od ich rodzin. To oni wszyscy uważają się za ofiary policji, prokuratury i sądu. </p>
<p>Irek, gdyby dożył dzisiejszego dnia, byłby już lekarzem. Może ożeniłby się, miał dzieci. Dzisiaj pewnie nie zabraknie kwiatów na jego grobie.<br />
Kolega Irka: Ja nie jestem radykałem. Nie chodziło o to, aby skazać oprawców Irka na śmierć. Ale trudno pogodzić się, że Anna A. i Maciej T. mogą świętować święta czy ,Walentynki&#8221; na wolności. Irek też je lubił&#8230;<br />
Joanna Reglińska: Takie dni jak ,Walentynki&#8221; są szczególnie bolesne. Ostatnio kupowałam kwiaty dla Irka. Ktoś się dziwił, że tak dużo. Co ja mu mogłam powiedzieć?<br />
Anna A., gdy w gmachu Sądu Apelacyjnego mijali ją dziennikarze, pokiwała tylko ręką. Rozmawiać nie chciała. </p>
<p><b>Kolejna taka sprawa</b><br />
Latem 1998 roku na plaży we Władysławowie zginął 25-letni Piotr Woźniak. Skatowało go trzech młodych mężczyzn, skinów z Warszawy. Napastnicy bili go, leżącego kopali, a jeden z nich skoczył mu na głowę. Podobnie jak w przypadku Irka Reglińskiego, sąd uznał, że nie było to zabójstwo, ale pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Teraz sprawa &#8211; na mocy decyzji Sądu Apelacyjnego &#8211; drugi już raz toczy się przed gdańskim Sądem Okręgowym. Tak samo było w przypadku sprawy śmierci Irka Reglińskiego. Jest też inne podobieństwo. Jeden z oskarżonych, Przemysław Sz., też został wypuszczony na wolność. Jego rodzina wpłaciła bowiem kaucję i mężczyzna został poddany policyjnemu dozorowi. </p>
<p>Autor artykułu: (DL)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-6-lat-temu-zginal-irek-reglinski.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;Mała Steinberg&#8221; w słupskim teatrze</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-mala-steinberg-w-slupskim-teatrze.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-mala-steinberg-w-slupskim-teatrze.html#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1124</guid>
		<description><![CDATA[W bardzo ciekawej scenerii wystąpiła Krystyna Janda ze swoim najnowszym monodramem pt. &#8220;Mała Steinberg&#8221; autorstwa Lee Halla. Aktorka zagrała rolę 9 letniej, autystycznej dziewczynki, chorej na raka. Janda poruszała się po niewielkim terenie wyznaczonym przez podświetlone płyty imitujące szpitalne łóżko. Sceneria sprawiała, że widzowie faktycznie widzieli małą dziewczynkę, a nie dorosłą kobietę. Monolog jaki prowadziła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W bardzo ciekawej scenerii wystąpiła Krystyna Janda ze swoim najnowszym monodramem pt. &#8220;Mała Steinberg&#8221; autorstwa Lee Halla. Aktorka zagrała rolę 9 letniej, autystycznej dziewczynki, chorej na raka. Janda poruszała się po niewielkim terenie wyznaczonym przez podświetlone płyty imitujące szpitalne łóżko. Sceneria sprawiała, że widzowie faktycznie widzieli małą dziewczynkę, a nie dorosłą kobietę.</p>
<p>Monolog jaki prowadziła Janda na scenie wcielając się w postać chorego dziecka był wzruszający. Przez cały czas trzęsące się ręce, załamujący głos nadawał widowisku bardzo realnego kształtu. Dziecko mówiące z taką bezpośredniością o zbliżającej się śmierci, jego niemoc pogodzenia się z wyrokiem losu, jego widzenie świata i ludzi to rzeczy, które poruszają publiczność i jeszcze długo po zakończeniu spektaklu nie dają o sobie zapomnieć.</p>
<p>Warszawskie przedstawienie firmuje Teatr &#8220;Studio&#8221;. Tekst Lee Halla przetłumaczyła Elżbieta Woźniak. Spektakl wyreżyserowany przez Krystynę Jandę powstał pod opieką artystyczną Zbigniewa Brzozy, a znakomitą scenografię zaprojektowała Katarzyna Sobańska. </p>
<p>Autor artykułu: JJ</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-11-mala-steinberg-w-slupskim-teatrze.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wójt człowiekiem roku w plebiscycie &#8220;Dziennika Bałtyckiego&#8221;</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-wojt-czlowiekiem-roku-w-plebiscycie-dziennika-baltyckiego.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-wojt-czlowiekiem-roku-w-plebiscycie-dziennika-baltyckiego.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2002 12:02:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1123</guid>
		<description><![CDATA[Andrzej Wyrzykowski, wójt gminy Przodkowo został Człowiekiem Roku 2001 w plebiscycie &#8220;Dziennika Bałtyckiego&#8221; na najpopularniejszą postać powiatu kartuskiego. Wczoraj w restauracji &#8220;Damroka&#8221; na os. Wybickiego w Kartuzach odbyła się uroczysta gala podczas której ogłosiliśmy oficjalne wyniki plebiscytu &#8211; Złotą Dziesiątę najbardziej popularnych ludzi, wytypowanych przez naszych Czytelników. Łącznie Czytelnicy zgłosili aż 465 kandydatur do zaszczytnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Andrzej Wyrzykowski, wójt gminy Przodkowo został Człowiekiem Roku 2001 w plebiscycie &#8220;Dziennika Bałtyckiego&#8221; na najpopularniejszą postać powiatu kartuskiego.</p>
<p> Wczoraj w restauracji &#8220;Damroka&#8221; na os. Wybickiego w Kartuzach odbyła się uroczysta gala podczas której ogłosiliśmy oficjalne wyniki plebiscytu &#8211; Złotą Dziesiątę najbardziej popularnych ludzi, wytypowanych przez naszych Czytelników. Łącznie Czytelnicy zgłosili aż 465 kandydatur do zaszczytnego miana Człowieka Roku 2001.<br />
Najwięcej głosów poparcia otrzymał Andrzej Wyrzykowski, wójt gminy Przodkowo. Zdobył on aż 13 847 punktów i został zwycięzcą &#8220;Homo popularis&#8221;.</p>
<p>Nasz laureat od 17 lat mieszka w Przodkowie. Ma żonę Lidię oraz dwoje dzieci. Za jego kadencji dokończona została budowa hali sportowej. Teraz wójt marzy o pięknym hoteliku z basenem.<br />
Oprócz niego uhonorowaliśmy dziewięć innych osób, które otrzymały największe poparcie i znalazły się w gronie Złotej Dziesiątki. Są to: ks. Bogdan Lipski, proboszcz parafii św. Katarzyny w Stężycy (otrzymał 10 819 pkt), ks. Waldemar Piepiórka, kustosz sanktuarium Królowej Kaszub w Sianowie (10 410 pkt), Dariusz Makowski, lekarz ze Stężycy (7503 pkt), Jan Czapiewski, dyrektor firmy Radbur z Somonina (6009 pkt), Franciszek Kwidziński, kierownik zespołu &#8220;Kaszuby&#8221;(5144 pkt), ks. Marek Trybowski, proboszcz parafii św. Wojciecha w Kartuzach (5144 pkt), Jolanta Szutenberg, stomatolog z Sianowa (4156 pkt), Maria Wenta, działaczka kaszubska z Koloni (3639 pkt) oraz Ireneusz Drążkowski, radny gminy Przodkowo (3612 pkt).</p>
<p>Wszyscy laureaci otrzymali specjalne rzeźbione statuetki, bukiety kwiatów ufundowane przez Danutę Zaremba, a także torciki z cukierni Markiza w Żukowie z ich podoboiznami oraz pakiety &#8220;Dziennika Bałtyckiego&#8221;. Starosta kartuski, Janina Kwiecień wręczyła wszystkim listy gratulacyjne, a pierwszym trzem laureatom puchary. Muzycznie imprezę uświetnił duet Ania Gorlikowska oraz Arkadiusz Socha, a także bazuniści ze Sznurków. Fotoreportaż z gali zamieścimy w nastąpnym numerze.</p>
<p>Autor artykułu: (AT)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-wojt-czlowiekiem-roku-w-plebiscycie-dziennika-baltyckiego.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sześciolatek zginął przygnieciony do drzwi</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-szesciolatek-zginal-przygnieciony-do-drzwi.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-szesciolatek-zginal-przygnieciony-do-drzwi.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2002 10:20:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1122</guid>
		<description><![CDATA[6-letni chłopiec zginął, kiedy próbował otworzyć swojemu ojcu drzwi do garażu. Do zdarzenia doszło w środę około godziny 23 w Kramarzynach, gm. Tuchomie. Czesław K., mieszkaniec Kramarzyn wrócił do domu swoją ciężarówką marki KIA, którą rozwoził butle gazowe. Próbował wycofać auto do garażu. Z domu wybiegł jego syn. Chciał otworzyć mu drzwi do garażu. Auto [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>6-letni chłopiec zginął, kiedy próbował otworzyć swojemu ojcu drzwi do garażu.</p>
<p>Do zdarzenia doszło w środę około godziny 23 w Kramarzynach, gm. Tuchomie. Czesław K., mieszkaniec Kramarzyn wrócił do domu swoją ciężarówką marki KIA, którą rozwoził butle gazowe. Próbował wycofać auto do garażu. Z domu wybiegł jego syn. Chciał otworzyć mu drzwi do garażu. Auto na piaszczystym, nieutwardzonym podłożu zsunęło się wprost na drzwi, przygniatając chłopca. 6-latek zginął na miejscu.<br />
Ojciec chłopca próbował go ratować, aż do przyjazdu pogotowia. Kiedy pogotowie zabrało chłopca, ojciec, prawdopodobnie w szoku, oddalił się z miejsca wypadku i kiedy przyjechała policja, nie było go w domu.<br />
Wczoraj od rana w Prokuraturze Rejonowej w Bytowie trwały przesłuchania w tej sprawie.<br />
Mieszkańcy Karamarzyn są wstrząśnięci tym co się stało.<br />
- Wypadek zdarzył się w nocy, tylko słyszałam od sąsiadki, że dziecko nie żyje &#8211; mówi starsza mieszkanka Kramarzyn.<br />
- Rodzina K. to bardzo spokojni i dobrzy ludzie. Mieszkają w naszej wsi dopiero od 2 lat. Wybudowali sobie tutaj niedawno dom. Nie wszystko zdążyli nawet wykończyć &#8211; mówi jeden z mieszkańców wsi. &#8211; Z tego co wiemy, chłopiec wybiegł z domu, bo nie mógł się doczekać się powrotu ojca. Chciał mu pomóc. To straszna tragedia dla wszystkich.</p>
<p><b>Ojciec przesłuchany</b><br />
Mówi Jan Zborowski, prokuratur rejonowy w Bytowie:<br />
Wczoraj przesłuchanych zostało kilka osób w tej sprawie. Ojciec ma postawiony zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci swojego dziecka. Mężczyzna w trakcie manewru cofania przycisnął swojego syna samochodem do drzwi garażu, czym spowodował jego śmierć. Ustalamy okoliczności, w jakich doszło do tego zdarzenia. Czesławowi K. za nieumyślne spowodowanie śmierci dziecka grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.</p>
<p>Autor artykułu: (GG)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-szesciolatek-zginal-przygnieciony-do-drzwi.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gedania &#8211; Nafta Gaz Piła</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-gedanianafta-gaz-pila.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-gedanianafta-gaz-pila.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2002 10:13:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1121</guid>
		<description><![CDATA[Cztery kolejki spotkań pozostały do zakończenia rundy zasadniczek w serii A pierwszej ligi siatkarek. Gedania Gdańsk jeszcze nie zapewniła sobie miejsca w czołowej ósemce, mając przewagę dwóch zwycięstw nad dziewiątym Nike Węgrów. Niemniej podopieczne trenera Jerzego Skrobeckiego powinny na luzie przystąpić do sobotniego meczu z mistrzem kraju i liderem tabeli &#8211; Naftą Gaz Piła. W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cztery kolejki spotkań pozostały do zakończenia rundy zasadniczek w serii A pierwszej ligi siatkarek. Gedania Gdańsk jeszcze nie zapewniła sobie miejsca w czołowej ósemce, mając przewagę dwóch zwycięstw nad dziewiątym Nike Węgrów. </p>
<p>Niemniej podopieczne trenera Jerzego Skrobeckiego powinny na luzie przystąpić do sobotniego meczu z mistrzem kraju i liderem tabeli &#8211; Naftą Gaz Piła. W innym wypadku niespodziankę należy wykluczyć. Mecz rozpocznie się w sobotę, o godz. 17 we wrzeszczańskiej hali przy ul. Kościuszki. Z pewnością nie zabraknie kibiców, bowiem okazja obejrzenia wizytówki klubowej w polskiej siatkówce kobiecej, być może w tym sezonie już się nie nadarzy. Przypomnijmy, że Nafta awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń i 14 bm. rozegra pierwszy mecz z RC Cannes w Pile.</p>
<p>- Trudno dopatrzyć się słabszych punktów w teamie trenera Jerzego Matlaka &#8211; mówi gdański szkoleniowiec. &#8211; Zresztą wystarczy spojrzeć na miejsce w tabeli. Niemniej niespodzianki w sporcie się zdarzają. Szukamy rozwiązań taktycznych, które pozwoliłby skutecznie stawić czoło przeciwnikowi. Dziewczyny znajdują się w dobrej dyspozycji.<br />
Zdaniem Skrobeckiego Nafta to modelowy jak na polskie warunki zespół, który może także sporo zwojować w Europie. </p>
<p>- Doświadczona rozgrywająca Irina Archangielska. Kilka zawodniczek mierzących powyżej 190 cm. M.in. wszechstronna Maria Liktoras. Wreszcie skuteczna libero. W sumie drużyna bez słabych punktów, dlatego nasza przegrana nie będzie żadną tragedią &#8211; dodaje Skrobecki.<br />
W podstawowej szóstce Nafty, obok Archangielskiej i Liktoras, wybiegają regularnie Joanna Mirek, Irina Beżenar, Tatiana Bunak i Agnieszka Orłowska.  </p>
<p>Autor artykułu: Maciej Polny</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-gedanianafta-gaz-pila.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowe centra rehabilitacji</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-nowe-centra-rehabilitacji.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-nowe-centra-rehabilitacji.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1120</guid>
		<description><![CDATA[W tym roku planuje się realizację 22 przedsięwzięć z myślą o niepełnosprawnych mieszkańcach powiatu starogardzkiego. Odbędzie się to przy dofinansowaniu PFRON, w ramach programu pod nazwą Domino. Przede wszystkim powstawać mają Centra Aktywnej Rehabilitacji i Terapii. Budowa tych placówek rozpocznie się m.in. w Kleszczewie koło Zblewa i w Kopytkowie, koło Smętowo. Ponadto będą kontynuowane budowy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym roku planuje się realizację 22 przedsięwzięć z myślą o niepełnosprawnych mieszkańcach powiatu starogardzkiego. Odbędzie się to przy dofinansowaniu PFRON, w ramach programu pod nazwą Domino. </p>
<p>Przede wszystkim powstawać mają Centra Aktywnej Rehabilitacji i Terapii. Budowa tych placówek rozpocznie się m.in. w Kleszczewie koło Zblewa i w Kopytkowie, koło Smętowo. Ponadto będą kontynuowane budowy centrów w Osieku i Starogardzie.<br />
Przychodnie lekarskie w Skórczu i Starogardzie mają otrzymać pieniądze na instalacje wind. Planuje się też przystosować Zespół Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Starogardzie dla potrzeb Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Placówka zacznie tam działalność 1 września br.<br />
Na dziś zaplanowano w Starostwie Powiatowym w Starogardzie spotkanie z realizatorami programowych zadań.<br />
- Zawrzemy wstępne porozumienia pomiędzy powiatem i poszczególnymi realizatorami programu w gminach &#8211; informuje Magdalena Forc, zastępca pełnomocnika starosty starogardzkiego ds. niepełnosprawnych. &#8211; Realizatorzy, po wypełnieniu stosownego wniosku, będą potem przystępowali do negocjacji z pomorskim oddziałem PFRON, dotyczących planowanych na ten rok zadań.</p>
<p><b>Co to jest</b> </p>
<p>Domino to program Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Powiat starogardzki, jako jedyny w województwie pomorskim, zwyciężył rok temu w konkursie na jego realizację. W latach 2001-2003, powiat otrzyma 3 mln zł na ten cel, po 1 mln zł rocznie.  Dofinansowanie z programu sięga 65 proc. kosztów danego przedsięwzięcia, a resztę musi pokryć realizator. W ub.r., w ramach programu, podjęto 14 zadań na terenie powiatu starogardzkiego. </p>
<p>Autor artykułu: (M.J.)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-nowe-centra-rehabilitacji.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Historia pewnej miłości</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-historia-pewnej-milosci.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-historia-pewnej-milosci.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1119</guid>
		<description><![CDATA[- Chciałem złożyć w szkole pismo ze skargą na uczennicę i zostałem wyrzucony przez dyrektora &#8211; twierdzi mieszkaniec Starogardu. Chodzi o miejscowy Zespół Szkół Ekonomicznych. 26-letni Jarek chce, aby Rada Pedagogiczna placówki wyciągnęła konsekwencje wobec jego byłej dziewczyny, Beaty. Przyszedłem z pismem w tej sprawie, ułożonym wspólnie z prawnikiem &#8211; opowiada Jarek. &#8211; Dyrektor spojrzał [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Chciałem złożyć w szkole pismo ze skargą na uczennicę i zostałem wyrzucony przez dyrektora &#8211; twierdzi mieszkaniec Starogardu. Chodzi o miejscowy Zespół Szkół Ekonomicznych. 26-letni Jarek chce, aby Rada Pedagogiczna placówki wyciągnęła konsekwencje wobec jego byłej dziewczyny, Beaty.</p>
<p>Przyszedłem z pismem w tej sprawie, ułożonym wspólnie z prawnikiem &#8211; opowiada Jarek. &#8211; Dyrektor spojrzał pobieżnie na kartkę i kazał mi natychmiast wynieść się z gabinetu. Byłem uprzejmy, a potraktowano mnie jak chuligana.</p>
<p>Na pięści pod blokiem</p>
<p>Sprawa dotyczy bijatyki, która miała miejsce w zeszłym roku, na jednym ze starogardzkich osiedli. Przed blokiem, w którym mieszka Jarek doszło do konfrontacji pomiędzy nim i jego byłą dziewczyną, będącej tam w towarzystwie dwóch koleżanek i trzech kolegów.<br />
- Zostałem zaatakowany przez mężczyzn i broniąc się złamałem jednemu z nich szczękę &#8211; przyznaje Jarek.<br />
Ranny mężczyzna poczuł się pokrzywdzony i zgłosił policji, że został pobity  przez Jarka. Potem sprawa trafiła do prokuratury. Sprawę przeciwko Jarkowi jednak umorzono, a w uzasadnieniu postanowienia prokuratura czytamy, że mieszkaniec działał w obronie koniecznej &#8220;odpierając pozbawiony uzasadnienia zamach&#8221;. Zdarzenie, według prokuratury, zostało &#8220;sprowokowane przez Beatę i jej znajomych &#8211; w tym pokrzywdzonego&#8221; (mężczyzny, który doznał złamania szczęki). Ponadto stwierdzono, że poszkodowany był w dniu zdarzenia pod wpływem alkoholu.</p>
<p>Argumenty dyrektora</p>
<p>Jarek, kiedy otrzymał postanowienie prokuratury poszedł z pismem do Zespołu Szkół Ekonomicznych. Dyrektor, Jerzy Jakubowski, twierdzi że nie przyjął pisma, bo jego ton go obraża &#8211; chodzi m.in. o domaganie się w nim wyciągnięcia konsekwencji przez Radę Pedagogiczną wobec uczennicy. Mieszkaniec może jednak złożyć pismo w sekretariacie szkoły, choć dyrektor zapowiada, że zostanie ono rozpatrzone negatywnie.<br />
- To są osobiste sprawy pomiędzy tym panem i jego byłą dziewczyną, nie mogę się w to wtrącać jako dyrektor, szkoła tak samo &#8211; wyjaśnia Jerzy Jakubowski. &#8211; Nie zajmiemy się tym także dlatego, że prokuratura nie powiadomiła nas o postępowaniu w tej sprawie. Nie mogę opierać się na piśmie tego pana i jego relacji ze zdarzenia, tym bardziej, że uczennica przedstawiła nam całkowicie inaczej przebieg wydarzeń.<br />
Dyrektor argumentuje także, że trwa reforma, ma 1200 uczniów w szkole i są ważniejsze sprawy niż ta. </p>
<p>Odeszła od Jarka</p>
<p>Beata zdaje w tym roku egzamin maturalny. Dyrektor Jakubowski twierdzi, że nie sprawia kłopotów w szkole i uczy się całkiem dobrze. Jej zdaniem, Jarek po prostu nie mógł się pogodzić z tym, że po 6 latach znajomości odeszła od niego.<br />
- Miałam już go dosyć, nie czułam się z nim dobrze i w końcu odeszłam &#8211; opowiada Beata. &#8211; Potem wydzwaniał do mnie przez dłuższy czas i nie dawał mi spokoju.<br />
Była dziewczyna Jarka nie zgadza się z uzasadnieniem postanowienia prokuratury.<br />
- Zdarzenia na osiedlu wyglądały zupełnie inaczej &#8211; stwierdza. &#8211; Nikt go nie zaczepiał pod blokiem, to on pierwszy podszedł do nas, kiedy wracaliśmy ze znajomymi z grilla. Chciałam go uspokoić, bo był nerwowy, ale nie prowokowaliśmy bójki. </p>
<p>Żart naczelnika</p>
<p>Jarek poinformował o rozmowie z dyrektorem Starostwo Powiatowe w Starogardzie, które jest organem prowadzącym szkół ponadgimnazjalnych. Naczelnik Wydziału Edukacji, Marek Gabriel, zażartował  w rozmowie z Jarkiem, że skoro złamał szczękę przeciwnikowi to jest lepszym bokserem.<br />
- Ale mówiąc już serio, to nie możemy jako starostwo mieszać się w tę sprawę &#8211; uważa Marek Gabriel. &#8211; Szkoła również, bo nie jesteśmy stroną w sprawie. To jest historia o zawiedzionej miłości. Są to osobiste problemy tego pana i nic nam do nich, lecz oczywiście udzielimy mu pisemnej odpowiedzi w tej sprawie.<br />
Jarek jest rozgoryczony sposobem potraktowania jego problemu przez szkołę i urząd.<br />
- Wygląda na to, że zwykły, przeciętny mieszkaniec nic nie wskóra z ludźmi na stanowiskach, nikogo nic nie obchodzi &#8211; stwierdza Jarek. &#8211; W takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak zacząć procesować się w sądzie z osobami, które mnie pobiły.</p>
<p>Autor artykułu: (P.K.)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-historia-pewnej-milosci.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czterech wielkich Kociewiaków</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-czterech-wielkich-kociewiakow.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-czterech-wielkich-kociewiakow.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1118</guid>
		<description><![CDATA[Profesor Maria Pająkowska-Kensik ze Świecia, Jan Ejankowski z Piaseczna i Ryszard Szwoch ze Starogardu, otrzymali brązowe medale &#8220;Chwalba Grzymisława&#8221;. Medal otrzymał też prof. Paweł Wyczyński z Zelgoszczy, mieszkający obecnie w Kanadzie, które jest piewcą Kociewia m.in. na łamach swoich książek. W jego imieniu nagrodę odebrała siostrzenica profesora, Grażyna Olszowy. Medal, będący podziękowaniem za pracę szczególnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Profesor Maria Pająkowska-Kensik ze Świecia, Jan Ejankowski z Piaseczna i Ryszard Szwoch ze Starogardu, otrzymali brązowe medale &#8220;Chwalba Grzymisława&#8221;. </p>
<p>Medal otrzymał też prof. Paweł Wyczyński z Zelgoszczy, mieszkający obecnie w Kanadzie, które jest piewcą Kociewia m.in. na łamach swoich książek. W jego imieniu nagrodę odebrała siostrzenica profesora, Grażyna Olszowy. Medal, będący podziękowaniem za pracę szczególnie zasłużonym dla regionu, wręczono po raz pierwszy w dziejach regionu.<br />
- To historyczna chwila, gdyż jesteśmy pierwszymi laureatami i rodzi się nowa tradycja &#8211; mówił Ryszard Szwoch, redaktor naczelny magazynu &#8220;Zapiski Kociewskie&#8221;. &#8211; Książe Grzymisław był tym władcą, który w średniowieczu wprowadził nazwę wielu kociewskich miejscowości do dokumentów. Tak zaczęła się nasza pisana historia. I &#8220;Chwalba Grzymisława&#8221; zobowiązuje nas do lepszej pracy dla regionu i jego mieszkańców.<br />
Wzruszeni byli też prof. Maria Pająkowska-Kensik, znana np. jako autorka &#8220;Małego słownika kociewskiego&#8221; oraz Jan Ejankowski, który jest m.in. organizatorem odbywających się co roku w Piasecznie przeglądów kociewskich zespołów folklorystycznych.<br />
Pomysł nagradzania medalem narodził się jeszcze podczas I Kongresu Kociewskiego, w 1995 r.<br />
- Medal ten ma za zadanie jednoczyć cały region, jego ziemie i mieszkańców &#8211; wyjaśnia Andrzej Grzyb, prezes Federacji Stowarzyszeń i Związków &#8220;Kociewska Więźba&#8221; i starosta starogardzki.</p>
<p>Z całego regionu</p>
<p>Do Chwalby Grzymisława nominowanych było 9 regionalistów z powiatu starogardzkiego: Ryszard Szwoch, Antoni Górski i Bernard Janowicz z powiatu starogardzkiego; prof. Maria Pająkowska-Kensik, Stanisława Kuffel i Gertruda Woźnicka z powiatu świeckiego; Jan Ejankowski, Emilia Rulińska i Roman Landowski z powiatu tczewskiego.<br />
Mieszkający w Kanadzie prof. Paweł Wyczyński był jedynym nominowanym do nagrody, spośród osób sławiących region poza Ojczyzną. </p>
<p>Autor artykułu: (M.J.)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-08-czterech-wielkich-kociewiakow.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z e-mailem na skargę</title>
		<link>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-07-z-e-mailem-na-skarge.html</link>
		<comments>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-07-z-e-mailem-na-skarge.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Feb 2002 00:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwa z Dziennika Studenckiego]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress251/?p=1117</guid>
		<description><![CDATA[Od wczoraj możemy składać skargi i wnioski na działanie administracji w formie elektronicznej. Na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów e-mail stał się identycznym rodzajem dokumentu, jak list, telegram lub faks, czy ustne zeznanie do protokołu. - Mimo braku przepisów w tej kwestii załatwiliśmy już jedną skargę złożoną do nas w formie poczty elektronicznej &#8211; mówi Helena [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od wczoraj możemy składać skargi i wnioski na działanie administracji w formie elektronicznej. Na podstawie rozporządzenia Rady Ministrów e-mail stał się identycznym rodzajem dokumentu, jak list, telegram lub faks, czy ustne zeznanie do protokołu.</p>
<p>- Mimo braku przepisów w tej kwestii załatwiliśmy już jedną skargę złożoną do nas w formie poczty elektronicznej &#8211; mówi Helena Łukowska, kierownik Referatu Skarg i Interwencji Urzędu Miasta w Gdyni. &#8211; Mimo, że była skierowana do nas w formie nieoficjalnej nadaliśmy jej bieg urzędowy.<br />
- Nie kierowano do nas spraw za pośrednictwem Internetu &#8211; mówi Czesław Lejnik, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Słupska. &#8211; Członkowie władz miejskich &#8211; z reguły &#8211; przyjmują skargi osobiście. Rozmowa jest o wiele lepszą formą komunikacji.<br />
Jak dodaje rzecznik słupskiego magistratu władze samorządowe są przygotowane do przyjmowania wniosków za pośrednictwem poczty elektronicznej. Problemem jest jednak to, czy mieszkańcy są na to przygotowani.</p>
<p>Pojawiają się jednak wątpliwości natury prawnej. Aby przyjąć skargę konieczne jest podanie swoich danych osobowych oraz złożenie własnoręcznego podpisu pod dokumentem. Nie jest to możliwe obecnie, gdyż ustawa o podpisie elektronicznym wchodzi w życie w sierpniu.<br />
? Warunkiem koniecznym przyjęcia petycji jest własnoręczny podpis złożony pod skargą &#8211; twierdzi Józefa Ozga, wicedyrektor Izby Skarbowej w Gdańsku. &#8211; Na tej podstawie można ustalić, że osoba skarżąca jest osobą uprawnioną do jej złożenia. Ustawa o podpisie elektronicznym, zrównująca status podpisu odręcznego i cyfrowego wchodzi w życie w sierpniu tego roku. W chwili obecnej nie ma zatem możliwości pełnej realizacji nowego rozporządzenia z uwagi nie tylko na przepisy. </p>
<p>Autor artykułu: Dariusz Łomowski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.artykulyczasopism.com/2002-02-07-z-e-mailem-na-skarge.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

